Zapraszamy do zapoznania się z artykułami naszych radców prawnych oraz prawników, przygotowywanych w odpowiedzi na pytania czytelników lokalnej prasy ze Świecia, Grudziądza, Chełmna i Tucholi. Jeśli chcesz nas lepiej poznać, zapraszamy na naszą stronę internetową – slupinska.eu. Chętnie odpowiemy na Twoje pytania. Zachęcamy do kontaktu. Szybki kontakt to najlepszy sposób aby rozwiązać Twoje problemy.

Uważaj na ubezpieczenie na życie.

W ostatnim czasie sporo problemów prawnych sprawia naszym czytelnikom bardzo medialny problem. Z tego typu problemami zwracali się do nas m.in. czytelnicy Chełmna i Grudziądza. Chodzi o tzw. polisolokaty, czyli ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Co ciekawe, wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy, że posiada takie ubezpieczenie, myśląc że jest zabezpieczona „zwykłym” ubezpieczeniem na życie. Radzimy dobrze sprawdzić swoje polisy.

Typowe ubezpieczenie na życie opiera się na mechanizmie, zgodnie z którym w razie śmierci posiadacza polisy, osoby w niej wskazane mogą liczyć na wypłatę wskazanej w polisie sumy. Tymczasem polisolokata nie opiera się na wyżej opisanym mechanizmie. W praktyce nie stanowi ona nawet ubezpieczenia na życie, lecz sposób na oszczędzanie w ramach funduszy inwestycyjnych. W tym modelu uposażony z polisy w praktyce otrzyma jedynie to, co udało się w ramach polisy zaoszczędzić jej posiadaczowi.

Problem z polisolokatami znajduje swoje źródło w ich bardzo agresywnej i nieuczciwej sprzedaży. Wielu osobom były one bowiem sprzedawane jako typowa polisa ubezpieczeniowa. W efekcie posiadacze polis na życie często nie zdają sobie sprawy, że zostali wprowadzeni w błąd, polegający na tym, iż faktycznie nie korzystają z ochrony ubezpieczenia na życie, lecz są zobowiązani do opłacania składek do funduszy inwestycyjnych. Co więcej, umowy na polisolokaty są zawierane zwykle na wiele lat bez możliwości ich wypowiedzenia, zaś gromadzone w nich środki, zamiast procentować, regularnie się kurczą. Zerwanie tak skonstruowanej „umowy ubezpieczenia” często wiąże się z koniecznością uiszczenia wysokich opłat likwidacyjnych, przez co bywa wyjątkowo nieopłacalne.

Co zrobić gdy jesteśmy „przywiązani” do takiej polisy? Niestety nie ma jednolitego mechanizmu postępowania. Za każdym razem należy przeanalizować konkretną umowę aby ocenić, czy poszkodowany może ją rozwiązać. Na szczęście w ostatnim czasie poszkodowanym przychodzi w sukurs Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz sądy. Wiele z umów o prowadzenie polisolokat zawiera bowiem zapisy kształtujące prawa i obowiązki konsumentów w sposób sprzeczny z prawem lub dobrymi obyczajami. Wiele z tych umów jest także prowadzonych przez ubezpieczycieli w sposób sprzeczny z praktykami obowiązującymi na rynku kapitałowym i zaleceniami Komisji Nadzoru Finansowego. To zaś uchyla furtkę do ich wcześniejszego rozwiązania.

W konsekwencji, posiadanie polisolokaty nie zawsze musi oznaczać konieczność wieloletniego opłacania wysokich składek. W ostatnich miesiącach posiadacze tego typu instrumentów mogą liczyć na różne formy pomocy. Warto więc zatroszczyć się o własne finanse i poszukać profesjonalnej pomocy.